Korzystanie ze skali komedogenności jest ok tylko w kilku aspektach:
1. SPRAWDZANIE MOCNYCH NEGATYWNYCH (4-5) I POZYTYWNYCH (0) W PRZYPADKU ZAWĘŻENIA PRZYCZYNY „WYSYPU”
Jeśli po zastosowaniu danego produktu masz „wysyp” i nie wiesz, który produkt/składnik go powoduje, sprawdzanie, czy na liście składników nie ma silnie komedogennych (na skali 4-5) składników, możesz wskazać Ci właściwy kierunek. Jeśli w danym produkcie nie ma żadnych składników komedogennych, jest mniej prawdopodobne, że będzie on winowajcą… chociaż nadal może być, dlatego należy pamiętać, że jest to tylko punkt początkowy, a nie rozstrzygający.
2. UNIKANIE PRODUKTÓW O DUŻEJ ILOŚCI SKŁADNIKÓW KOMEDOGENNYCH, JEŻELI TWOJA SKÓRA JEST WRAŻLIWA
Jeśli na liście składników znajduje się większa liczba silnie komedogennych składników, a masz skłonność do trądziku, prawdopodobnie dobrym pomysłem jest unikanie produktu lub przetestowanie go najpierw w znacznym stopniu i bardzo ostrożnie. Jeśli już go używasz i jest w porządku, nie przestawaj tylko z powodu listy składników komedogennych! Rzeczywiste doświadczenie przebije mgliste domysły oparte na listach i skalach.
3. UNIKANIE NIEROZCIEŃCZONYCH SKŁADNIKÓW KOMEDOGENNYCH BEZ PATCH TESTU
Niektóre składniki są powszechnie stosowane w postaci nierozcieńczonej, w szczególności naturalne oleje i masła (np. olej kokosowy). Oceny komedogenności mogą pomóc ci nieco się między nimi poruszać, jeśli twoja skóra jest podatna na zapychanie. Na przykład olej kokosowy jest oceniany na 4 w skali komedogenności, co oznacza, że jest dość komedogenny, ale mnóstwo ludzi nadal go używa bez problemów. Jeśli twoja skóra jest podatna na zapychanie postępuj ostrożnie, lub całkowicie go unikaj i wybieraj mniej problematyczny olej. Uwaga: nie próbuj wykorzystywać komedogenności kwasów tłuszczowych w oleju, aby sprawdzić, jak komedogenny jest końcowy olej – nie ma bezpośredniego związku. Kwasy tłuszczowe są związane chemicznie, co powoduje, że zachowują się zupełnie inaczej w każdej formulacji!
Jeśli chodzi o zawartości kwasów tłuszczowych i komedogenność to więcej. możesz poczytać na ten temat u Ewy Szałkowskiej i tutaj. Ale nie traktuj tego jak 1 do 1.