Przejdź do treści

Kosmetyki Pariens okiem chemika – co warto kupić?

Kosmetyki Pariens – jak zetknęłam się z marką?

Pojawienie się kosmetyków Pariens to było jedno z ciekawszych wydarzeń w moim życiu. Widziałam je chwilę przed innymi. Zaczęło się od grilla u Marzenki Tryfon, gdzie była Gosia – założycielka marki Pariens. I tam się poznałyśmy. Kilka dni później Gosia poprosiła o moją opinię na temat mas. I wiedziałam, że to będzie hit. A mianowicie ogrom hitów. Bo każdy wprowadzany produkt był coraz lepszy, a ja czekałam z niecierpliwością na kolejne kosmetyki Pariens, ponieważ wiedziałam, jaka będzie ich jakość i dopracowanie. I napiszę Ci, że to jest typ konsystencji, które u mnie zrobiły efekt #recepturyktorezalujezeniesamoje. Finalnie nie zdążyłam przetestować wszystkich produktów. Ale to jeszcze przede mną:) Te, które przetestowałam znajdziesz w tym wpisie. W sumie w zależności od tego, na ile zdążę:) Ale jak coś to wpis o kosmetykach uzupełnię z czasem.

Wady i zalety marki Pariens

Moje zestawienie tego za co lubię i nie lubię markę #okiemchemika i okiem Madzi:)

Dla kogo są kosmetyki Pariens?

Napisałabym absolutnie świadomie – dla każdego. Nie chodzi mi o stosowanie produktów jeden po drugim, ale idealne dopasowanie do rutyny pielęgnacyjnej – przeczytaj opis, informacje o konsystencji i podejmij decyzję, gdzie wdrożyć produkt. Bo na pewno sprawdzi się w przypadku:

  • suchej i odwodnionej,
  • wrażliwej,
  • trądzikowej (szczególnie Creamy Sleeping Treatment),
  • dojrzałej,
  • przy kuracji retinoidami,
  • zmęczonej,
  • dla kobiet w ciąży i karmiących,
  • tłustej (szczególnie sera),
  • z trądzikiem różowatym.

Kosmetyki Pariens Okiem Chemika

To zdjęcie jest prawie historyczne – tak wyglądały pierwsze opakowania marki – ciężkie, szklane, mocno Pariensowe. Ta forma jednak nie do końca odpowiadała użytkownikom kosmetyków Pariens, więc marka zmieniła na lżejsze airlessowe:)

A teraz moja opinia na temat każdego z produktów. Jeśli któregoś nie ma, to znaczy, że nie przetestowałam lub nie skończyłam testów:)

Pariens Wonder Face Cream, 129 zł/50 ml

To nie jest mój numer 1 – są nimi wszystkie 4 kosmetyki Pariens, które były wypuszczone przez markę:) Ale ten polecam kupić, jeśli chcesz się zakochać w marce. Poprawia jakość skóry, usuwa oznaki zmęczenia, poprawia nawilżenie skóry. Daje efekt pięknej i świetlistej skóry (piękny glass skin) bez uczucia ciężkości. Jestem absolutną fanką tej receptury – świetna baza, upiększające składniki aktywne.

Dla kogo? Dla każdego – nawet skóra wrażliwa, na kuracjach retinoidami by zyskała przy nakładaniu tego kremu.

Kompozycja zapachowa: lekko perfumeryjna z nutą lawendy

Dla kobiet w ciąży: moim zdaniem tak

Najciekawsze składniki aktywne: WonderageTM, Prodizia®, niskocząteczkowy kwas hialuronowy, Argireline® peptide solution C, ferment ryżowy, płynne masło shea

Skład: Aqua, Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Pentylene Glycol, Oryza Sativa Bran Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Shea Butter Ethyl Esters, Polyacrylate-13, Glycerin, Polyisobutene, Acetyl Hexapeptide-8, Albizia Julibrissin Bark Extract, Cucurbitaceae Extract, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Allantoin, Panthenol, Rosa Canina Fruit Oil, Rosa Rubiginosa Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Amaranthus Caudatus Seed Oil, Lactococcus Ferment Extract, Lactobacillus/Brassica Nigra Seed Ferment Extract, Propanediol, Tocopherol, Sorbitan Isostearate, Polysorbate 20, Dimethicone, Caprylyl Glycol, Hydroxyacetophenone, Sodium Benzoate, Parfum


Pariens Wonder Face Serum, 129 zł/30 ml

Gdybym miała wskazać serum, które zabrałabym na bezludną wyspę – to dokładnie byłoby to serum! Co ono robi ze skórą! Daje po prostu pokazuje jej piękniejszą wersję. W połączeniu z kremem to absolutne combo. Łączy się z każdą pielęgnacją, nie roluje się, świetne pod krem SPF. A jeśli danego dnia nie nosisz kremu SPF to będzie cudownie trzymał makijaż.

Dla kogo? Dla każdego – nawet skóra wrażliwa, na kuracjach retinoidami świetne do nałożenia po serum z retinoidami, ale także przy doustnej kuracji.

Kompozycja zapachowa: lekko perfumeryjna z nutą lawendy

Dla kobiet w ciąży: moim zdaniem tak

Najciekawsze składniki aktywne: skwalan, WonderageTM, Prodizia®, niskocząteczkowy kwas hialuronowy, kofeina, Argireline® peptide solution C, ferment ryżowy, olej z amarantusa

Skład:  Aqua, Squalane, Glycerin, Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Polyglyceryl-6 Stearate, Pentylene Glycol, Caffeine, Acetyl Hexapeptide-8, Cucurbitaceae Extract, Albizia Julibrissin Bark Extract, Allantoin, Panthenol, Rosa Canina Fruit Oil, Rosa Rubiginosa Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Shea Butter Ethyl Esters, Amaranthus Caudatus Seed Oil, Lactococcus Ferment Extract, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Lactobacillus/Brassica Nigra Seed Ferment Extract, Propanediol, Caprylyl Glycol, Polyglyceryl-6 Behenate, Tocopherol, Xanthan Gum, Hydroxyacetophenone, Citric Acid, Sodium Benzoate, Parfum, CI 16035


Pariens Wonder Eye Cream, 119 zł/15 ml

Nie spotkałam kremu o takiej konsystencji. Gdy był jeszcze w słoiczku, to pomimo dotykania powierzchni kremu zawsze powierzchnia wracała do swojego pierwotnego stanu. Nie jest to lekki krem, ale nie jest też ciężki. potrzebuje lekkiego rozgrzania, ale to jak ochrania okolicę oka to coś niesamowitego! I cudownie pielęgnuje, współgra z każdym nakładanym korektorem. Dla mnie absolutnie wielozadaniowy produkt. Cudownie otulający.

Dla kogo? Dla każdego, po prostu, dla każdego:)

Kompozycja zapachowa: lekko perfumeryjna z nutą lawendy

Dla kobiet w ciąży: moim zdaniem tak

Najciekawsze składniki aktywne: skwalan, kofeina, ferment ryżowy, WonderageTM, Prodizia®, niskocząteczkowy kwas hialuronowy, Argireline® peptide solution C, ferment ryżowy, olej z amarantusa

Składniki: Aqua, Squalane, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Caffeine, Cera Alba, Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Glycerin, Caprylyl Methicone, Pentylene Glycol, Oryza Sativa Bran Oil, Persea Gratissima Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Shea Butter Ethyl Esters, Polyglyceryl-4 Isostearate, Acetyl Hexapeptide-8, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Cucurbitaceae Extract, Albizia Julibrissin Bark Extract, Allantoin, Panthenol, Rosa Canina Fruit Oil, Rosa Rubiginosa Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Oil, Amaranthus Caudatus Seed Oil, Lactococcus Ferment Extract, Lactobacillus/Brassica Nigra Seed Ferment Extract, Propanediol, Tocopherol, Caprylyl Glycol, Hydroxyacetophenone, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Magnesium Sulfate, Parfum, CI 16035


Pariens Retinoid Complex Eye Serum, 129 zł/15 ml

Produkt, który przy wdrożeniu wzbudził niemałe kontrowersje ze względu na stężenie retinoidów. Jednak trzeba zauważyć, że jest tam Retinol Palmitate, który jest traktowany jako antyoksydant, a nie typowy retinoid. Dodatkowo sami zobaczcie składniki – jak świetnie są ugrane retinOl i retinAl innymi składnikami aktywnymi. Ma świetną, dość gęstą konsystencję, nie szczypie w oczy – działa slow-aging i otulająco jednocześnie. Serum moim zdaniem nie potrzebuje na wierzch kremu – długotrwale nawilża, ujędrnia i uelastycznia. A dobór składników – absolutny sztos!

Dla kogo? Dla każdego, po prostu, dla każdego:)

Kompozycja zapachowa: produkt bez kompozycji zapachowej

Dla kobiet w ciąży: nie, ze względu na zawartość retinoidów

Najciekawsze składniki aktywne: kompleks retinoidów (retinol, retinal, retinyl palmitate jako antyoksydant), koenzym Q10, kompleks ceramidów, kwas alfa-liponowy, MATRIXYL® synthe’6™, Argireline® peptide solution C, Pheohydrane G, kofeina, woda oczarowa, Biolin P, mikrosfery hialuronowe, niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, liposomalne połączenie kwasu hialuronowego i ceramidów

Skłąd: Aqua, Squalane, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Propanediol, Glycerin, Caprylyl Methicone, Cera Alba Wax, Glycine Soja Oil, Pentylene Glycol, Polyglyceryl-4 Isostearate, Ubiquinone, Caffeine, Ceramide AP, Ceramide EOP, Ceramide NP, Glucosyl Ceramide, Behenic Acid, Thioctic Acid, Acetyl Hexapeptide-8, Palmitoyl Tripeptide-38, Phytosphingosine, Cholesterol, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Hydrolyzed Algin, Chlorella Vulgaris Extract, Maris Aqua, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate, Inulin, Retinol, Retinal, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Silica Dimethyl Silylate, Polyglyceryl-6 Behenate, Polyglyceryl-10 Stearate, Ethylhexyl Palmitate, Hydroxypropyl Cyclodextrin, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Triethyl Citrate, Sodium Levulinate, Butylene Glycol, Caprylyl Glycol, Hydroxyacetophenone, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Pariens Creamy Sleeping Treatment, 129 zł/50 ml

Świetny krem na noc – jeden z lepszych, które stosowałam w 2022 roku. I cały czas mam w zapasach. Uwielbiam za to, że otulająca formuła kremu ze świetnymi składnikami pro-aging z lekkim działaniem złuszczającym (można stosować codziennie) surowca Keratoline™. Skóra po jego użyciu wygląda na niesamowicie wypoczętą, koloryt i struktura jest pięknie wyrównana. Poprawia stan skóry w naprawdę szybkim czasie.

Dla kogo? Dla każdego, w szczególności dla cery trądzikowej, ze skłonnością do zapychania

Kompozycja zapachowa: lekko perfumeryjna z nutą lawendy

Dla kobiet w ciąży: moim zdaniem tak

Najciekawsze składniki aktywne: trehaloza, niacynamid, IBR-Dormin®,  mikrosfery wypełnione kwasem hialuronowym, ferment ryżowy, Keratoline™, WonderageTM, niskocząteczkowy kwas hialuronowy, Argireline® peptide solution C

Skład: Aqua, Squalane, Vitis Vinifera Seed Oil, Trehalose, Niacinamide, Glyceryl Stearate Citrate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Pentylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate, Acetyl Hexapeptide-8, Narcissus Tazetta Bulb Extract, Lavandula Angustifolia Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Bacillus Ferment, Lactococcus Ferment Extract, Lactobacillus/Brassica Nigra Seed Ferment Extract, Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Cucurbitaceae Extract, Ethylhexyl Palmitate, Arginine, Tocopheryl Acetate, Silica Dimethyl Silylate, Butylene Glycol, Caprylyl Glycol, Dimethicone, Hydroxyacetophenone, Propylene Glycol, Propanediol, Petrolatum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Linalool


Pariens Silky Cleansing Oil, 69 zł/150 ml

Świetnie emulgujący olejek do twarzy, który oczyszcza skórę bez pozostawiania tłustego filmu. Nie szczypie w oczy i nie zostawia tłustej warstwy na oczach, mgły. Jeden z lepszych jakie testowałam. Znajdziesz go także w kitach 2023! Jest uzależniający.

Dla kogo? Dla każdego, idealne do demakijażu, świetnie emulguje, więc nada się dla cery ze skłonnością do zapychania

Kompozycja zapachowa: lekko perfumeryjna z nutą lawendy – charakterystyczna dla Pariens

Dla kobiet w ciąży: moim zdaniem tak

Najciekawsze składniki aktywne: liposomalne połączenie kwasu hialuronowego i ceramidów, proteiny jedwabiu, Black Baccara, Prodizia®, tetraizopalmitynian askorbylu

Skład: Helianthus Annuus Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Polyglyceryl-4 Oleate, Squalane, Silk Amino Acids, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Glucosyl Ceramide, Camellia Japonica Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Sodium Hyaluronate, Rosa Hybrid Flower Extract, Albizia Julibrissin Bark Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Cucurbitaceae Extract, Lactococcus Ferment Extract, Lactobacillus/Brassica Nigra Seed Ferment Extract, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Propanediol, Pentylene Glycol, Aqua


Pariens Baby Face Therapy, 129 zł/60 ml

Jak ten produkt działa po już po pierwszym użyciu! Niesamowicie wygładzona, oczyszczona, świeża. Wizualnie upiększona. Efekt jak po porządnej sesji SPA:) Dla mnie to jest must have przed większym wyjściem. Dodatkowo pozostawia skórę niesamowicie miękką:)

Dla kogo? Dla każdego, ma mocne drobiny, więc w przypadku cery wrażliwej bym nie tarła mocno skóry, a jedynie zostawiła jako maskę.

Kompozycja zapachowa: pachnie jak SPA – połączenie zapachu Pariens, ale z dodatkiem olejków eterycznych (bergamotka, cytryna, eukaliptus

Dla kobiet w ciąży: moim zdaniem tak

Najciekawsze składniki aktywne: ziemia okrzemkowa, drobiny pestek moreli, pantenol, Peelmoist™, Keratoline™, zielona glinka, trehaloza, WonderageTM, ferment ryżowy, niskocząsteczkowy kwas hialuronowy

Skład: Aqua, Diatomaceous Earth, Squalane, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Propanediol, Prunus Armeniaca Seed Powder, Glyceryl Stearate Citrate, Pentylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Camellia Japonica Seed Oil, Papain, Proline, Serine, Alanine, Arginine, Kaolin, Illite, Montmorillonite, Bacillus Ferment, Lactococcus Ferment Extract, Lactobacillus/Brassica Nigra Seed Ferment Extract, Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Cucurbitaceae Extract, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Citrus Aurantium Bergamia Peel Oil, Citrus Limon Peel Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Allantoin, Calcium Pantothenate, Niacinamide, Panthenol, Trehalose, Tocopheryl Acetate, Urea, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Ethylhexylglycerin, Maltodextrin, Magnesium Lactate, Sodium Citrate, Hydroxyacetophenone, Xanthan Gum, Magnesium Chloride, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Potassium Lactate, Parfum, Limonene, Linalool

Kosmetyki Pariens – podsumowanie

Jedne z lepszych kosmetyków na rynku. Absolutnie zawojowały rynek – świetna jakość w takiej cenie. Do tego efektywność! Napisz mi koniecznie, jak Ty oceniasz te produkty i czy już wpadły w Twoje ręce!

Tagi:

9 komentarzy do “Kosmetyki Pariens okiem chemika – co warto kupić?”

  1. Ja także zachwycam się jakością tych kosmetyków. Jednak uważam , że pierwsze opakowania były najlepsze. Bardzo szkoda, że firma z nich zrezygnowała. Obecne opakowania są wielokrotnie wadliwe, plastik pęka, nie mówiąc o tym ile miejsca teraz zajmują.. Nie ma też mowy o większej higienie użycia, bo kremy się wyciska na płaską powierzchnię opakowania, zawsze coś tam zostaje, a wycieranie palcem.. To już zdecydowanie lepiej nabierać ze słoiczka. Najgorsze jest jednak to, że w przypadku serum i kremu pod oczy w opakowaniu zostaje dużo produktu, choć pompka już nie podaje i jesteśmy przekonane, że krem się skończył. Wystarczy rozkręcić opakowanie (trzeba trochę siły), aby się przekonać, że co prawda pompka nie pompuje, ale w opakowaniu jest jeszcze sporo produktu. W słoiczku można było zużyć „do denka”. W opakowaniu airless można sporo cennego produktu wyrzucić. Apel do Pariens: wróćcie do szlachetnego szkła! 🙂

    1. Rozumiem absolutnie:) Ale wydaje mi się, że nie ma tak, że wszystkim się dogodzi:) Było dużo głosów na temat szkła:(

  2. Moim hitem jest ten Krem pod oczy z retinalami no cudo maseczkę miałam ale aż takiego szału nie zrobiła 😉 jedno jest pewne mam ochotę na kolejne kosmetyki tej firmy

  3. Naprawdę marka Pariens od premiery skradła moje serce, choć nie wszystkie kosmetyki zostały ze mną na stałe. Kocham Sleepy Tretment, jest dla mnie niezastąpiony, czasem go z czymś zdradzę, ale zawsze wracam, dla mojej skóry jest najlepszy. Podobnie krem pod oczy, bardzo wyjątkowy produkt, przeszłam już przez kilka opakowań. Trzecim top produktem od Pariens jest u mnie Baby Face Therapy, no tak jak napisałaś – efekt widać już po jednym użyciu.
    Jedynie serum z retinoidami mi nie gra, bo choć zaczynałam od jednego użycia w tygodniu (max to były 2 użycia), dbam o dobre nawilżenie na co dzień, spf zawsze rano, to pojawił sie u mnie wysyp małych krostek, dopóki stosowałam, ciągle wyskakiwało coś nowego. Po odstawieniu skóra się uspokaja. Próbowałam już 2 razy i na kolejny nie mam już siły. Każdy mówi, że retinol to rewelacja i to dla wszystkich, a ja coś w niego nie umiem:D

  4. Generalnie retinoidy mają to do siebie, że mogą na początku powodować zmiany zapalne – to co siedzi niejako “pod skórą” szybciej wychodzi na wierzch przez wzmożone złuszczanie, które wywołują retinoidy. Może to trwać 2-3 miesiące, także żeby realnie tutaj to sprawdzić pod tym kątem musiałabyś tyle czasu stosować. Przy czym tutaj jest bardzo bardzo dużo innych składników. Może warto dać szansę retinoidom w nieco mniej bogatej formie, np. geekandgorgous w stężeniu 0,05% 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akceptuję zasady Polityki prywatności