Urodowe triki z blogosfery: maska z węglem aktywnym

Uwielbiam kosmetyki, które można zrobić samemu w domu. Więc, gdy podczas poszukiwania inspiracji na Pinterest natrafiłam na maseczkę z węglem aktywnym – musiałam dać jej szansę. Chociaż skład jest dziwny. Maseczka podobno nadaje się do cery tłustej, zanieczyszczonej. Jeśli chcecie się przekonać, jak mi wyszło – czytajcie dalej:)
Sam opis jej działania brzmi naprawdę kusząco – jej zastosowanie najlepiej pokazuje film:
Maseczka do oczyszczania cery tłustej – brzmi kusząco. Składniki:
– 6 kapsułek węgla aktywnego (warto kupić w kapsułkach, żeby nie bawić się w ręczne rozdrabnianie tabletki)
– 1/3 tubki kleju Magic (nietoksyczny, dla dzieci)
– kilka kropli olejku z drzewa herbacianego
Wszystkie składniki wymieszałam w małej miseczce i nałożyłam miseczką na całą twarz z ominięciem okolicy oczu. Maseczkę zostawiłam na czas trwania programu Projekt Lady (:)), czyli ok. 45 minut. 
Wyniki? O matko!
Jedyne co pamiętam to ból przy zdejmowaniu. Maseczka na pewno oczyściła twarz z meszku, który na niej występował! Ale oczyszczenie porów skóry prawie żadne. Zdejmowanie tej maseczki to koszmar. Po wszystkim zrobiłam na wszelki wypadek dość łagodny peeling i maseczkę łagodzącą, ponieważ moja twarz była czerwona jak burak i bałam się podrażnienia. Wydaje mi się, że maseczki z glinkami lepiej sobie radzą z moją cerą. 
A może znacie jakieś inne tricki, które możemy przetestować? 
Dajcie znać! 
Magda
Magdalena Kaczanowicz

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i chcesz poczytać o świecie chemii w kosmetykach! Zapraszam do mojego świata:) Jestem pasjonatką chemii, kosmetyków i wszystkiego co z chemią związane. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej:)

All posts

11 komentarzy

  • Bezbłędna Kosmetyka 15 lipca 2016 at 21:52

    Odważna maseczka 🙂 jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie.

    • Magdalena Kaczanowicz 16 lipca 2016 at 21:16

      Odważna:) Spróbuję jeszcze raz, ale tym razem na okolice nosa:) Na całą twarz już raczej nie:)

  • little.monster. 16 lipca 2016 at 10:02

    chciałam przetestować ale tylko na poliki i nos 🙂 na całą twarz bym się nie odważyła

  • Panna Nika 18 lipca 2016 at 20:47

    Chińska maseczka tego typu też boli, a nie działa wcale. Ja się poświęcać nie będę! 😀

    • Magdalena Kaczanowicz 18 lipca 2016 at 22:47

      Nie wiedziałam, że istnieje taka chińska maseczka:) Ale ból nie jest tego wart!

  • Magdalena 19 lipca 2016 at 01:15

    Nigdy nie stosowałam tego typu maseczek, ale muszę przyznać, że ciekawie to wygląda. 🙂

    • Magdalena Kaczanowicz 23 sierpnia 2016 at 08:38

      Ciekawie wygląda, ale jednak nie polecam:) Warto spróbować tylko na okolice nosa jako "plasterek":)

  • Anonimowy 22 sierpnia 2016 at 21:27

    Klej? Serio? Nie dziwie sie, ze bylas czerwona. Sprobuj wymieszac 2/3 kapsulki z odrobina wody lub jogurtu naturalnego, nie powinnas miec problemow ze sciagnieciem jej. Jesli robilas to pierwszy raz to trzeba bylo trzymac ja ok 15-20 kinut. Wegiel jest sam w sobie bardzo silny i powoduje przesuszanie. Jesli masz wrazliwa skore to musisz brac mniej kapsulek i krocej trzymac. Mam nadzieje ze sie przydalam i sprobujesz jeszcze raz ale delikatnie. Po 1 razie na pewno nie bedzie widac duzej poprawy ale stosuj przez miesiac 2 razy w tygodniu, potem stwierdz czy pomaga 🙂

  • zelcia71 6 stycznia 2017 at 09:55

    mi ona nawet pomogła chociaż ostatnio mi ona nie wychodzi :/

  • Leave a Reply

    I accept the Privacy Policy

    O MNIE

    Cześć kosmetyczny freaku!

    Witaj w świecie chemii kosmetycznej, gdzie obalam mity, edukuję i jestem dla Ciebie:) Więcej o mnie

    Magda

    KONTAKT ZE MNĄ

    LOOKFANTASTIC

    PARTNER CENEO

    TUTAJ POWINIEN ZNALEZC SIE OPIS OBRAZKA

    Uwielbiam ten sklep

    ×