Nie mogę ich nazwać ulubieńcami roku 2014, bo w sumie większość z nich odkryłam pod koniec listopada i grudnia. Jednak od tamtego momentu stosuje je namiętnie!
Ten post postanowiłam napisać ze względu na sytuację, która zdarzyła mi się jakiś czas temu, a dokładniej – w Walentynki… Jak na prawie pracoholika przystało, wyszłam z pracy w ten dzień godzinę później niż zakładałamJ.…