Ten post postanowiłam napisać ze względu na sytuację, która zdarzyła mi się jakiś czas temu, a dokładniej – w Walentynki… Jak na prawie pracoholika przystało, wyszłam z pracy w ten dzień godzinę później niż zakładałamJ. Z moim ukochanym byłam umówiona do teatru dopiero na 19:00, więc co tam, zostałam chwilę, żeby dokończyć rzeczy związane z projektem w pracy.

Przyjechałam do mieszkania, wykąpałam się, a wychodząc z wanny spojrzałam na zegarek. Do wyjścia zostało mi ok. 20 minut. I wtedy… Panika! Ubrałam się, jedną ręką suszyłam włosy, a drugą nakładałam krem, balsam, wszystko, co mogłam. Nie miałam czasu do zastanowienia się nad makijażem. Po prostu brałam kosmetyki, które wiedziałam, że mnie nie zawiodą w tej chwili. Były to produkty, które są dla mnie zawsze awaryjnym rozwiązaniem, gdy mam te kilka minut na zrobienie całego makijażu.
Dlatego chciałam Wam dzisiaj opisać kosmetyki, których używam na ostatnią chwilę, gdy nie zastanawiam się zbytnio, co wyczarować na mojej twarzy. No to zaczynam:
Antybakteryjny żel myjący, Pharmaceris – żel ten poleciła mi moja pani dermatolog. Świetnie oczyszcza skórę mojej twarzy, łagodzi podrażnienia. Umyta nim buzia nie jest ściągnięta i wysuszona. Żel ten uwielbiam i nie mogę się doczekać wypróbowania pozostałych produktów z tej linii T – treat acne.
Matujący płyn micelarny-tonik 2 w 1, Tołpa – produkt, którego używam zawsze rano zamiast zwykłego toniku. Co w nim takiego niezwykłego? Jest świetnie dopasowany do skóry mojej twarzy – matowi strefę T, ale jednocześnie wpływa kojąco i nawilżająco na skórę policzków, które akurat przy mojej cerze, mieszanej w kierunku do tłustej, są często lekko przesuszone. Produkt ten jest istnym zbawieniem. Używam go też wtedy, kiedy wiem, że nie będę nakładała na twarz żadnego innego produktu matującego.
Idealia life serum, Vichy – wiele czytałam na temat tego produktu i używam go bardzo często, szczególnie w sytuacjach, kiedy czeka mnie stresujący dzień w pracy lub wielkie wyjście. Przez kuracje przeciwtrądzikowe i stosowanie wszelkiego typu maści, moja skóra stała się szara i wymęczona. Serum Vichy wpływa na nią niesamowicie – skóra jest gładka, lekko rozpromieniona, efekt ten jest widoczny także po nałożeniu podkładu. W skrócie, jeśli chcę, żeby moja skóra wyglądała promiennie i na wypoczętą, nakładam ten produkt bez zastanowienia.
Flawless Gold, Bath&Body Works – mój szybki sposób na piękne rozświetlenie okolic szyi i dekoltu. A do tego ten zapach! Na co dzień balsam ten zastępuje mi perfumy, bo jego zapach jest dość intensywny. Jest to najlepszy produkt na lato (nie zawiera alkoholu jak perfumy), ale także na szybkie podniesienie wyglądu skóry przed wielkim wyjściem. Do tego bardzo szybko się „wchłania” (pojęcie wchłaniania z chemicznego punktu widzenia jest czysto marketingowe, ale nie będę rozpisywała się tu językiem chemicznymJ).

Możecie pomyśleć – kilka minut na makijaż, a tyle produktów. Moim zdaniem, jeśli jest się pewnym jakiegoś produktu, którego używa się już jakiś czas, to jego nałożenie w kilkanaście sekund jest jak najbardziej możliwe. Jestem pewna, że także byłyście w takiej sytuacji, że musiałyście się wyszykować w 5 minut. Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń. J A może zainspirowałam Was do napisania takiego posta. Dajcie mi koniecznie znać! Z chęcią poczytam o Waszych perypetiach.
Pozdrawiam serdecznie!







6 komentarzy. Dodaj komentarz
W prezencie na Święta dostałam od przyjaciółki maskarę Telescopic od Loreal, o taką:http://allegro.pl/loreal-maskara-false-lash-telescopic-czarny-1-i4001586106.html Cena mnie przeraża ale muszę przyznać,że warto go kupić. Ja jestem bardzo zadowolona.
A że u koleżanki go podpatrzyłaś (mowa o Burberry – The Beat) to już nie wspomniałaś! paskudo;):*
Na strefie bezcłowej nie raz udało mi się kupić fajne perfumy i kosmetyki. A jak mam większą potrzebę, a ktoś ze znajomych wybiera sie do Berlina to też zawsze coś fajnego przywiozą. W Polsce ceny są tragiczne
Moją maskarę kupiłam w Super-Pharm ze zniżką 40%, więc się na nią skusiłam:)
Ale o co chodzi:)?:):):):) teraz mi się przypomniało, że widziałam u Ciebie:):) Pierwotnie chciałam kupić inny zapach, ale ten ostatecznie wydał mi się przepiękny i chyba podświadomie poczułam Ciebie:):):):)
Strefa bezcłowa najbardziej opłaca się, jak wyjeżdża się poza granice Europy. W tej chwili nie ma raczej różnicy cenowej w krajach UE, jeśli chodzi o strefę bezcłową. Kosmetyki i perfumy można kupić znacznie taniej w internecie:)