Szalony weekend nastał. W Warszawie odbyły się Targi Beauty. Staram się być na nich co chwilę, chociaż nie jest to moje ulubione wydarzenie. Jest to jednak świetna okazja do nabycia ulubionych kosmetyków i zobaczenia oferty na żywo sklepów internetowych. Po kilku edycjach nie szaleję z radości jak wcześniej, ponieważ z czasem stałam się bardziej świadoma tego, co chcę kupić i wiem, które stoiska chcę odwiedzić. A co kupiłam w tym roku? No trochę poszalałam:)
1. Mój nowy must have - SEMI HARDI CLEAR





